22 Kwi 2004

Witaj, wiosno...

"Rękawiczki i czapki pochowamy do szafki, na spacerek pójdziemy nie zmarzniemy już!" - nucą wesoło przedszkolaki.
22 Lut 2004

Czy na ciszy i spokoju można zarobić?

Wielokrotnie słyszałem od mieszkańców Nałęczowa, zwłaszcza od tych, którzy prowadzą jakąkolwiek działalność gospodarczą - rynkową, że "biznes kiepsko idzie no bo takie czasy". Faktycznie obecne warunki gospodarcze nie sprzyjają robieniu kokosów. Często słyszałem również dodatkowy zarzut pod adresem Nałęczowa - "przecież tu się nic nie dzieje", "kto tu przyjedzie skoro tu NIC nie ma".
21 Lis 2003

Plusy & Minusy

... czyli jesienna depresja
21 Lis 2003

Generał "Mniejsze Zło"

Generał Jaruzelski pojawił się na szczytach władzy pod koniec rządów Gomułki, kiedy likwidowano ostatnie ślady tzw. "odwilży październikowej". W armii usuwano wtedy ze stanowisk patriotycznie nastawionych, niezależnie myślących oficerów oficerów wprowadzając na ich miejsce karierowiczów i uległych. Swoistą kulminacja tego procesu było powołanie 11 kwietnia 1968 roku Wojciecha Jaruzelskiego na stanowisko ministra obrony narodowej.
21 Lis 2003

Leppej nie mówić !!!

W połowie października Nałęczów obiegła lotem błyskawicy niezwykła wiadomość. Licznie rozwieszone plakaty zapraszały na spotkanie z Przewodniczącym Samoobrony Andrzejem Lepperem, które miało się odbyć w piątek 17 października w nałęczowskim Domu Kultury. Swoistego smaczku dodawał fakt, iż gościem specjalnym spotkania miała być senator Maria Szyszkowska, co jak mi się wtedy wydawało, mogło gwarantować wysoki poziom…
06 Lis 2003

Listopadowa zaduma

Świat wokół poszarzał momentalnie. Spadają ostatnie złote liście z klonów. Robi się szaro, buro, posępnie. Słońce z rzadka raczy świat swoim światłem. Czas cofnięty o godzinę nadal upływa tak samo, no może dłuższe są wieczory... Tylko co robić? Kiedyś, gdy nie było tylu wymyślnych „pochłaniaczy czasu", gdy o dzisiejszych przedmiotach użytku codziennego nikomu się nie…
21 Wrz 2003

Niepraktyczna zebra

Na ul. Armatnia Góra na wysokości "Batorówki" pojawiło się ostatnio nowe przejście dla pieszych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że - delikatnie mówiąc - zostało ono trochę źle zaplanowane. Wydaje się, że ktoś, kto je zaprojektował nigdy nie przechodził w tym miejscu przez jezdnię.
21 Wrz 2003

Carpe diem

Pierwszy raz widziałam je idące na basen do Sanatorium Rolniczego. Grupka roześmianych, rozśpiewanych dzieci trzymających się za ręce. Myślałam - "Może to one, ale nie wyglądają przecież na chore...". Krótka rozmowa z opiekunem, to jednak dzieci, które "leczą serduszko" w Nałęczowie.