Napisane przez  SB
16
Lip
2001

Tajemnice Starego Dworu

Dwór Górskich jest świadkiem ostatnich stu lat historii Nałęczowa. Dzisiaj to już tylko cień pięknej will. Wszystko wskazuje na to, że ten okazały budynek skazany jest na ten sam los co nie istniejąca zabytkowa willa "Gwizdanówka".


   Dwór położony jest tuż za Parkiem Zdrojowym w otoczeniu starodrzewu. Jego historia rozpoczyna się z końcem XIX w. Wybudowany został bowiem prze inżyniera Michała Górskiego w latach 1884-84 na parterze po byłej gorzelni.
   M. Górski to jedna z największych postaci w historii Nałęczowa. Był właścicielem posiadłości w Nałęczowie. Odstąpił Pałac po Małachowskich spółce utworzonej przez lekarzy Sybiraków i ziemian, którzy w 1880 r. otworzyli "Zakład Wodoleczniczy -Nałęczów". M. Górski urodził się w 1846 r. w Antoniowie na Podlasiu. Studiował w Szkole Głównej w Warszawie, a po jej zamknięciu przez władze carskie przeniósł się do Petersburga, do Instytutu Budowy Dróg i Mostów. Po studiach, w 1873 r. ożenił się w Warszawie z Anielą Melechinówną. Majątek, którego dorobił się uczciwą pracą budując drogi i mosty, gorzelnie i dwory na terenie Rosji, przeznaczył na zakup Nałęczowa, Antopola i Sadurek. Był też poważnym udziałowcem w spółce Zakład Leczniczy.

   Parcelując ziemie wokół zakładu umożliwił budowę stylowych pensjonatów. Niektóre sam projektował. Państwo Górscy mieli sześcioro dzieci: Zofię, Zygmunta, Stefanię, Janin, Jerzego i Michała. Ich dziatwę uczyły znakomite osobistości Nałęczowa, m.in.: Faustyna Morzycka, Henryka Truszkowska, Stefan Żeromski. To właśnie we Dworze Górskich Żeromski pisał znane nowele: "Siłaczka", "Zmierzch". Nauczanie we dworze dotyczyło nic tylko dzieci Górskich. Wymienieni wyżej nauczyciele uczyli nieodpłatnie dziatwę ze wsi i służby folwarcznej. Były to dzieci m.in.: Tarków, Pochroniów, Brzozowskich, Mućków, Wielomskich, Zabiegłych, Jackowskich i Poniatowskich. Dwór w tamtych czasach stawał się szkołą ludową, na co Michał górski chętnie pozwalał, chociaż nic były to zajęcia legalne.
   Górski zmarł w wyniku choroby w 1907 r. Córka Stefania wyszła za mąż za Tadeusza Sikorskiego i wyjechała do Rzeszowa. Janina po ukończeniu pensji w Warszawie studiowała rysunek i malarstwo u profesorów: Wojciecha Gersona, Miłosza Kotarbińskiego, Karola Tichego, Ferdynanda Ruszczyca i Konrada Krzyżanowskiego w Warszawie, a potem w szkołach Wiednia i Monachium. W 1912 r. wyszła za mąż za lekarza społecznika - Kazimierza Szokalskicgo, który przez wiele lat pracował w nałęczowskim Zakładzie Leczniczym.

   Janina pasjonowała się pracą społeczną. Uczestniczyła w zakładaniu organizacji oświatowej "Światło" w 1906 r. wraz ze Stefanem Żeromskim. Była nawet prezesem tej organizacji. W "Ochronce" uczyła nałęczowskie dzieci rysunku i gry na pianinie. Jej uczniem był m.in. Adaś Żeromski. Jako malarka malowała portrety, pejzaże i martwe natury. Wojnę spędziła w Warszawie i Nałęczowie. W latach sześćdziesiątych byłem jej gościem w Warszawie i Nałęczowie. W 1967 r. zorganizowałem wystawę jej obrazów w Domu Kultury w Nałęczowie. Zmarła w 1974 r. Najstarsza córka M. Górskiego: Zofia, po ukończeniu pensji studiowała rysunek i malarstwo w Warszawie. Wiele podróżowała po Francji i Egipcie. Wyszła za mąż za byłego legionistę - Kremnickiego. To ona odziedziczyła po ojcu stary dwór i wynajmowała letnikom pokoje. Z tego się też tylko utrzymywała.
   W 1958 r. miałem okazję poznać osobiście Panią Zofię Kremnicką. Wówczas to przywiodła mnie potrzeba poznania osobiście uczennic S. Żeromskiego i chęć poznania dziejów tej zacnej rodziny. Po 1944 r. nałęczowskie władze bezceremonialnie zasiedliły dwór przypadkowymi ludźmi lub dawnymi pracownikami dworu. Z chwilą otwarcia uzdrowiska pokoje otrzymywali pracownicy Uzdrowiska. Po śmierci Z. Kremnickiej spadkobiercy Górskich sprzedali Dwór wraz z otaczającym parkiem Fundacji Kółek Rolniczych w Nałęczowie.

Stefan Butryn
(0 głosów)
Więcej w tej kategorii: Tajemnice willi "Gioia" »