CIEKAWOSTKI O BOLESŁAWIE PRUSIE

:: Według tradycji Prus, bardzo lubił nałęczowskie dzieci. Częstował je cukierkami przy każdej okazji. Jeszcze do niedawna żyli ci, których Pisarz obdarowywał słodyczami.
:: W książce "Słynni ludzie w polskich uzdrowiskach" podaje się, że Prus chodził do Bochotnicy po mleko. Pewnego razu był świadkiem dojenia krowy przez gospodynię. Kiedy już wydoiła i trzeba było przecedzić, gospodyni podwinęła spódnicę i przez koszulę przecedziła mleko. I cóż miał robić? Kupił je i wypił.
:: Władysław Górecki, kąpielowy Zakładu w reportażu Mariana Brandysa "Świat": "Ach panie, co to był za człowiek, ten dziadzio Głowacki. Chodził po tym parku skromniutko ubożuchno, jak jaki święty. Pochodzi sobie, pochodzi, a potem zatrzyma się na chwilę, wyjmuje czarny notes i coś tam mądrego wpisze. A przy tym każdego dostrzeże, każdemu się odkłoni, do każdego coś zagada."
:: Jadwiga Waydel - Dmochowska pisała: "Mial swoje godziny i ulubione miejsca spacerów. Przed zachodem słońaca szedł zwykle nad wzgórze za parkiem, nad łąkę, skąd o zachodzie roztaczał się istotnie bardzo piękny widok zwłaszcza, gdy znad łąk zaczynały wstawać opary, gry kolorów bywały fantastyczne. Nazywano to wzgórze Górą Prusa."
:: Stefan Żeromski - Dzienniki, 17 września 1890 r.
"Spotkałem Prusa asystującego jakiejś damie. Szczególnie ładnie on wygląda, gdy asystuje damie. Stawia nogi z wysoka, jak wielbłąd, jak wór żyta na wadze dziesiętnej. Niezwykły, tajemniczy człowiek. Wspomniawszy "Lalkę" trudno wierzyć, że szara ta człowieczyna napisać zdołała takie arcydzieło ..."
NAŁĘCZÓW I PRUS:

:: "Kroniki"
:: W Nałęczowie
:: Emancypantki
:: Ciekawostki
:: Jak powstało muzeum B. Prusa - "Gazeta Nałęczowska"

HOME  ÷  INFORMATOR  ÷  GAZETA NAŁĘCZOWSKA  ÷  ZDROWIE  ÷  SPORT  ÷  BAZA NOCLEGOWA  ÷  TURYSTYKA  ÷  HISTORIA  ÷  HOME

Wszystkie prawa zastrzeżone. © 2001-