| |
| DO NABYCIA W NASTĘPUJĄCYCH PUNKTACH NA TERENIE MIASTA: |
| - | Dom Towarowy, ul. 1 Maja 12 |
| - | sklep wielobranżowy, ul. 1 Maja 8 |
| - | Pałac Małachowskich |
| - | "na górce" - ul. Partyzantów 12 |
| - | księgarnia przy ul. Kolejowej |
| - | księgarnia przy ul. Nowickiego |
| - | "ludowiec", ul. Lipowa 43 |
| - | sklep NSRH przy ul. Paderewskiego |
| - | kiosk przy Domu Kultury |
| - | sklep samoobsługowy przy PKS |
| - | pijalnia wód/palmiarnia |
| - | sklep na osiedlu (przy poczcie) |
| - | CSW Energetyk |
| - | sklep zielarski przy wejściu do parku |
| - | Fortunat |
| I W MIEJSCOWOŚCIACH GMINY NAŁĘCZÓW: |
| - | Kol. Bochotnica (sklep P. Krakowiaka) |
| - | Czesławice |
| - | Piotrowice |
| - | Drzewce |
| - | Sadurki |
| - | Bronice |
REKLAMA W WYDANIU PAPIEROWYM
Prowadzisz działalność gospodarczą? Ogłoś się w Gazecie Nałęczowskiej.
Jesteśmy najlepszą gazetą w mieście.
CENA OGŁOSZEŃ:
1,50 zł za cm2
3 zł za cm2 (na ostatniej stronie)
Zadzwoń do nas: (81) 443 82 74
lub napisz: gazeta@naleczow.com.pl
|
|
Wyciąg w Rąblowie
Wiara w to co się robi czyni cuda...
W Rąblowie na łagodnym zboczu, tuż pod lasem, od kilku lat działa wyciąg narciarski zbudowany przez Kazimierza Antonia, inżyniera o duszy pasjonata. Teraz są tu już dwa wyciągi, obsługujące łagodną trasę zjazdową, wypożyczalnia sprzętu narciarskiego (ponad 70 kompletów narciarskich), mini bar i obszerny parking. Zima tłoczno tu jak na Gubałówce. Wśród samochodów widać rejestracje z różnych stron Polski - jest Warszawa i Siedlce, Radom i Zamość. Dominują oczywiście goście z Lubelszczyzny.
O swoich planach i marzeniach opowiada Kazimierz Antoń właściciel wyciągu.
- Niedawno byłem w Bystrej k/Bielska Białej. Chciałem tam załatwić dwie sprawy. Pierwsza to igielit, który chcę położyć na stoku zjazdowym. Prowadziłem w tej sprawie negocjacje z producentem. Byłby to pas igielitowy o szerokości 20 metrów, u dołu poszerzony. Realizacja tego pomysłu sprawi, że coraz modniejsze ostatnio narciarstwo letnie, będzie można uprawiać na stoku w Rąblowie. Są tu przecież bardzo atrakcyjne tereny, przepiękne wąwozy idealne jako letnie ścieżki zdrowia. Na miejscu jest mała gastronomia. Po cóż tłoczyć się w zadeptanym Kazimierzu Dolnym?
Igielit potrzebuje zraszania a ja wodę i pompy już mam, to 35 % całej inwestycji. Jestem dobrej myśli.
Druga sprawa to skocznia narciarska. Sukcesy Adama Małysza wywołały ogromne zainteresowanie tym sportem wśród młodzieży, jest moda na skoki. W Rąblowie mamy doskonałe miejsce na skocznię narciarską, oczywiście niewielką. Zacznę od skoczni K-20. Tę chciałbym zbudować w tym roku. Zeskok o nachyleniu 28-30" i o długości 30 metrów byłby w sam raz, jest na to miejsce. O tym rozmawiałem ze Stefanem Hulą byłym skoczkiem narciarskim i reprezentantem Polski. Pan Hula przyjedzie do Rąblowa w maju by omówić konkrety techniczne. Wtedy tez przeprowadzę ostateczne rozmowy w sprawie igielitu i skoczni. Chciałbym zbudować kilka równoległych skoczni o różnych punktach konstrukcyjnych, oczywiście wszystkie
nieduże, o wspólnym zeskoku jak w Lahti, najmniejsza K-10 mogą na niej skakać już 5-8 letnie dzieci, dalej K-20 - o niej już mówiłem, K-30 i K-40. Mam zamiar również, mówiąc niezbyt elegancko, "załatwić" przynajmniej 5 kompletów nart i strojów dla skoczków, na początek.
Moje plany sięgają dalej, nie lubię siedzieć bezczynnie, wierzę że jeśli się do czegoś dąży, da się to osiągnąć uporem i pracą. Zarówno Kazimierz Dolny jak i Nałęczów są w lecie "zadeptane", parkingi przepełnione, spaliny wszechobecne. Po cóż w tym tłoku wdychać spaliny? W Rąblowie jest już gotowy teren, wymarzony na plac zabaw i gir zręcznościowych dla dzieci.
Cały kompleks urządzeń na świeżym powietrzu, wśród zieleni. Spokój i atrakcyjnie spędzony wolny czas. Czyż to nie lepsze od zgiełku i pyłów uznanych kurortów? Spacery po lesie, wąwozy, obszerny parking i mała gastronomia to dodatkowe atuty mojego pomysłu. Ruch na świeżym powietrzu zamiast ślęczenia przy komputerze. Są tu wspaniałe trasy rowerowe, na miejscu wypożyczalnia rowerów górskich. Mało tego - moje marzenia sięgają dalej, widzę po drugiej stronie szosy miejsce na wspaniałą wodę, zalew w sam raz na letnie upały również przede wszystkim dla dzieci. Ale to nieco dalsze plany. Wierzę, że mi się uda. Nie umiem siedzieć z założonymi rękoma. Może uzyskam jakąś pomoc ze strony Gminy, choćby w postaci ulg podatkowych...
(J)
Czytaj także:
Ich zima nie zaskoczyła!
|
|
|
|
Spis treści:
|