| |
| DO NABYCIA W NASTĘPUJĄCYCH PUNKTACH NA TERENIE MIASTA: |
| - | Dom Towarowy, ul. 1 Maja 12 |
| - | sklep wielobranżowy, ul. 1 Maja 8 |
| - | Pałac Małachowskich |
| - | "na górce" - ul. Partyzantów 12 |
| - | księgarnia przy ul. Kolejowej |
| - | księgarnia przy ul. Nowickiego |
| - | "ludowiec", ul. Lipowa 43 |
| - | sklep NSRH przy ul. Paderewskiego |
| - | kiosk przy Domu Kultury |
| - | sklep samoobsługowy przy PKS |
| - | pijalnia wód/palmiarnia |
| - | sklep na osiedlu (przy poczcie) |
| - | CSW Energetyk |
| - | sklep zielarski przy wejściu do parku |
| - | Fortunat |
| I W MIEJSCOWOŚCIACH GMINY NAŁĘCZÓW: |
| - | Kol. Bochotnica (sklep P. Krakowiaka) |
| - | Czesławice |
| - | Piotrowice |
| - | Drzewce |
| - | Sadurki |
| - | Bronice |
REKLAMA W WYDANIU PAPIEROWYM
Prowadzisz działalność gospodarczą? Ogłoś się w Gazecie Nałęczowskiej.
Jesteśmy najlepszą gazetą w mieście.
CENA OGŁOSZEŃ:
1,50 zł za cm2
3 zł za cm2 (na ostatniej stronie)
Zadzwoń do nas: (81) 443 82 74
lub napisz: gazeta@naleczow.com.pl
|
|
W Nałęczowie
|
Śmierć zamiast życia
W poniedziałek, 8 października rano, znaleziono w Nałęczowie zwłoki noworodka.
Zwłoki znalazł na ul. Bochotnica mieszkający w Sadurkach pracownik Zakładu Gospodarki Komunalnej w Nałęczowie. Idąc do pracy zauważył reklamówkę, którą podniósł, by ją wyrzucić do kosza na śmieci. Zajrzał jednak przedtem do środka, i wtedy zauważył martwego noworodka. Wkrótce przybyła policja - okazało się że dziecko, urodzone żywe, zmarło ok. godziny przedtem. Poród miał miejsce w nocy z 7 na 8 października.
Czynności, podjęte przez Komendę Powiatową Policji w Puławach (przy udziale policjantów z komisariatu w Kaziemierzu) pod nadzorem puławskiej prokuratury bardzo szybko, bo już w tydzień później doprowadziły do ustalenia matki dziecka. Okazała się nią pochodząca z Kozienic 20-lenia uczennica Liceum Plastycznego. Po zatrzymaniu tłumaczyła się, że działała pod wpływem szoku poporodowego.
Już wcześniej policjanci uważali, że matka dziecka nie pochodzi z Nałęczowa (nie było żadnej kobiety w ciąży zarejestrowanej w przychodni, która "przestała być w ciąży").
Policjanci, podobnie jak mieszkańcy, byli zszokowani - istnieje przecież możliwość pozostawienia dziecka w przychodni czy jakimkolwiek innym miejscu, gdzie byłoby szybko odnalezione i przeżyłoby. Wobec osób, które w ten "cywilizowany sposób" porzucają dzieci, nie są wyciągane absolutnie żadne konsekwencje, osoby te nie są nawet poszukiwane. Pozostaje do wyjaśnienia, czy rzeczywiście postępowanie matki (chyba tylko w biologicznym sensie tego słowa) można wytłumaczyć szokiem poporodowym. Fakt, że przez cały czas ukrywała ciążę, (nie wiedzieli o niej ani rodzice, ani współlokatorki) może świadczyć o czyś innym.
Nie jest to niestety, pierwszy taki przypadek w Nałęczowie; 15 lat temu wyrzuciła dziecko do śmietnika kobieta, która pracowała w Nałęczowie jako masażystka - pamięta st. aspirant Leszek Burnac, komendant komisariatu w Kazimierzu.
Red.
|
|
|
|
Spis treści:
|